RELACJA MARCIN WRÓBLA ZAWODNIKA IM-MOTION Z SOBOTNIEGO WYŚCIGU W KARPACZU:
Kolejna, jUż przedostatnia edycja Eska Bikemaratonu, odbyła się w górskiej
scenerii,u podnóża Śnieżki, w Karpaczu. Punktualnie o 11.00 ruszamy ze stadionu
miejskiego główną ulicą w górę, w stronę Świątyni Wang w Karpaczu Górnym.
Tempo peletonu dyktuje Mikołaj Jurkowlaniec, nie jest oszałamiające, więc
utrzymuję się z przodu do końca podjazdu. Na późniejszym zjeździe „zaciąga” mi
łańcuch wykrzywia przednia przerzutkę. Staje i prowizorycznie prostuję sprzęt.
Mogę jechać. Za chwile okazuje się, że uszkodzenia są spore i nie posiadam już
największej tarczy z przodu, przerzutka nie wrzuca łańcucha. Pozostaje „młynek”
na niekiedy bardzo szybkich, szutrowych zjazdach. Przez to tracę kilka pozycji. Na
jednym ze zjazdów mijam Adama Galmana, który prowadząc w wyścigu w kategorii
M3, rozcina oponę i właściwie w tym miejscu kończy rywalizacje. Tuż przed
podjazdem „ na dwa mosty” tworzy się mała grupa, z którą jadę aż do połowy
podjazdu. W tym momencie atakuje Boguś Fabian i odjeżdża do kolejnej grupy
przede mną. Utrzymuję „kontakt wzrokowy”. Jednak tego dnia jest on w
doskonałej dyspozycji. Odjeżdża i na mecie odnotowuje ponad 2 minutową
przewagę, zajmując tym samym 2 miejsce w naszej kategorii! Po pokonaniu 52 km
i 1300 metrach w pionie wjeżdżam na metę jako 6 w kategorii i 18 w open. Jak na
„przygody na trasie”, wyścig uznaję za udany, choć jak zawsze zostaje niedosyt...
Tego dnia wystartowali jeszcze nasi zawodnicy, zajmując odpowiednio:
Katarzyna Wrzeszcz – 8 miejsce w kat K2, dystans MEGA
Piotr Berdzik – 81 miejsce w kat M2, dystans MEGA
Adrian Gaj – 20 miejsce w kat M2, dystans MINI
Zdjęcia wykonane przez: Tomasz Tomes, Elżbieta Cirocka
