Po raz pierwszy dolnośląska Bielawa gościła uczestników bikemaratonu.
Punktualnie o 11.00 wystartował pierwszy sektor. Pierwsze 12 km prowadziło
systematycznie pod górę. Pozwoliło to na pierwsze przetasowania w peletonie. Po
dojeździe do Koziego Siodła, rozpoczął się trudny technicznie podjazd na Wielką
Sowę, najwyższy punkt tego dnia (1015 mnpm). W tym miejscu można było wiele
zyskać jak i stracić. Niektórzy z czołowych zawodników nie radzili sobie na
kamienistym podjeździe, schodząc z roweru. Po osiągnięciu szczytu musiał i
nastąpił zjazd;) Również tu nie było łatwo, ponieważ duża liczba kamieni sporej
wielkości skutecznie "przeszkadzała" w jeździe. Po osiągnięciu przełęczy
Walimskiej, było trochę łatwiej technicznie, choć tempo nadal bardzo bardzo
wysokie. Kolejny wymagający podjazd pojawił się zaraz po przejechaniu przełęczy
Sokolej. Był to podjazd do schroniska Orzeł o nachyleniu ok 26%. Przy piekącym
słońcu tego dnia nie było łatwo wykrzesać z siebie energii na wjechanie pod
schronisko. Następnie trasa przebiegała południowymi stokami głównego grzbietu
Gór Sowich, mijając po drodze m.in. słynną Zygmuntówkę. Końcowe kilometry to
całkowita odmiana. Długi zjazd górską drogą usianą sporą ilością błota i kamieni.
Na koniec organizatorzy zafundowali nam jeszcze długi i widowiskowy finisz powale
zbiornika rekreacyjnego w Bielawie. W tej scenerii i przy dopingu licznie
zgromadzonych tego dnia kibiców, nasi zawodnicy ukończyli wyścig odpowiednio:
Marcin Wróbel-3 miejsce w Kat M3, dystans MEGA
Katarzyna Wrzeszcz - 7 miejsce w Kat. K2, dystans MEGA
Piotr Berdzik-19 miejsce w Kat M2, dystans MEGA
Miłosz Sola-84 miejsce w Kat M3, dystans MEGA
Adrian Gaj-17 miejsce w Kat M2, dystans MINI
zdjęcia wykonane przez: tadeusz Skwarczyński, Katarzyna Rokosz

